Przedszkole z Oddziałami Integracyjnymi im. Jana Pawła II w Supraślu

Kwiecień w Tropicielach

miesiąc temu

Kwiecień rozpoczęliśmy misją Las, której wykonania podjęliśmy się za namową Misia Kubusia (bohatera programu Kubusiowi Przyjaciele Natury). Omówiliśmy budowę drzewa, jego rolę w ekosystemie lasu oraz znaczenie drzew w życiu człowieka. Jako wyraz wdzięczności drzewom za tlen, którym oddychamy, ułożyliśmy z szyszek ogromne serce. W lesie zebraliśmy także skarby do naszego kącika badacza przyrody oraz wielką gałąź, która służyła jako model w portretowaniu drzewa.
Po wykonaniu misji udaliśmy się do Spiżarni Smaków w Supraślu, gdzie uczestniczyliśmy w warsztatach kulinarnych pt. Pieczemy pizzę. Każdy z nas wcielał się w rolę szefa kuchni i tworzył kulinarne dzieła (owocowy deser i pizzę) a następnie w rolę krytyka kulinarnego - kosztował i oceniał powstałe dania. I oczywiście wszyscy wpadali w samozachwyt i podziw nad własnymi talentami.
Kolejny dzień - kolejna wycieczka. Tym razem do państwa Zajkowskich, gdzie mogliśmy obserwować króliki i gołębie. Po powrocie do przedszkola dokładnie omówiliśmy różnice między królikami a zającami, które zilustrowaliśmy wspólnie za pomocą symboli graficznych. Następnie urzeczeni urodą tych zwierząt wykonaliśmy zajączka chrupiącego marchewkę. W Wielki Czwartek zajączek sprawił nam niespodziankę, ukrywając w sali rekreacyjnej czekoladowe jajeczka. Za odnalezienie wszystkich jajeczek czekała nas jeszcze jedna niespodzianka - klocki Lego. Szkoda, że tylko raz w roku przychodzi do nas taki zajączek.
Przygotowując się do Świąt Wielkanocnych, przypomnieliśmy sobie symbole i zwyczaje wielkanocne. Naszą uwagę skupiliśmy na pisankach. Omówiliśmy budowę jajka, wykonaliśmy mały eksperyment z jajkiem surowym i gotowanym a następnie wykonaliśmy świąteczną dekorację stołu - kurczaczka wychodzącego z pisanki.
Z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich wzięliśmy udział
w konkursie na Najciekawszą Książkę, której autorem i ilustratorem jest dziecko. Rozstrzygnięcie konkursu odbyło się w Bibliotece Publicznej w Supraślu, gdzie nasze książki wyeksponowano na specjalnej wystawie. 
Z okazji Światowego Dnia Ziemi wyruszyliśmy do lasu, by zażyć tzw. leśnych kąpieli, pooddychać świeżym powietrzem, wyciszyć się i ochłonąć naturę wszystkimi zmysłami. Przy okazji znaleźliśmy litery i cyfry pisane ręką natury.
W przedszkolu spotkaliśmy się z edukatorką p. Ewą Kraśnicką z Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej, która opowiedziała nam historię tego światowego wydarzenia i przypomniała nam, co możemy robić, aby chronić naszą planetę. Po spotkaniu od razu przystąpiliśmy do działania - przy wejściu do przedszkola posadziliśmy małe jarząby. Nasza grupa otrzymała jeszcze jedno wyjątkowe zadanie - nadać imiona posadzonym drzewkom. Ziemek, Europek, Polsek, Podlasek i Suprasek to rezultat naszej burzy mózgów.
W ramach tematyki pro ekologicznej sadziliśmy warzywa, a tak naprawdę uczyliśmy się matematyki. Układaliśmy i rozwiązywaliśmy zadania z treścią. Wykonywaliśmy i zapisywaliśmy obliczenia zgodnie z kolejnością działań.
Ostatni tydzień kwietnia poświęcony był naszej ojczyźnie.
W ramach kształtowania tożsamości narodowej wyruszyliśmy na dwie wycieczki - jedną rzeczywistą a drugą wirtualną. W poniedziałek udaliśmy się do Monasteru NMP w Supraślu, by poznawać naszą regionalną kulturę i zabytki. W środę natomiast płynęliśmy szlakiem nadwiślańskich legend. Spływ zaczęliśmy u źródła Wisły na Baraniej Górze, gdzie poznaliśmy Legendę o powstaniu Wisły. Następnie zatrzymaliśmy się w Krakowie i przypomnieliśmy sobie Legendę o Smoku Wawelskim. Z Krakowa wypłynęliśmy niesieni nurtami piosenki Płynie Wisła płynie aż do Warszawy, gdzie przywitali nas Wars i Sawa. Następnie ze śpiewem na ustach dotarliśmy do Torunia. Tam z legendy O Piernikarzu i jego córce Katarzynie dowiedzieliśmy się, dlaczego pierniczki Katarzynki mają swój niepowtarzalny kształt. Wpływając do Gdańska, przywitały nas dwa kamienne lwy z głowami zwróconymi w jedną stronę. Naszą ciekawość na ich temat zaspokoiła Legenda o lwach gdańskich. Nasza podróż nie zakończyła się u ujścia Wisły. Śpiewając szantę Hej ho, żagle staw, żeglowaliśmy

Dodaj komentarz